komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

wtorek, 26 września 2017

Wawrzynca, Kosmy

"Rajdy to dla mnie ogromna część życia"

sobota, 4.2.2017 10:01 , komentarze: 13 , odsłony: 17944
kategorie artykułu:

Mieszkanka Szczytnej, na co dzień studentka filologii angielskiej oraz włoskiej w Wyższej Szkole Filologicznej we Wrocławiu, pasjonatka oraz uczestniczka rajdów samochodowych - z Malwiną Zuterek rozmawiała Marta Dymińska.

Foto: Piotr Bodzek 

Marta Dymińska: Skąd się wzięła Twoja pasja?

Malwina Zuterek: To pasja rodzinna, stąd "family" w nazwie mojego teamu, czyli Mar-Auto Family Team. W rajdach jeździ również mój tato i brat, a gdy zaczynałam swoją przygodę za kółkiem to pilotowała mnie moja szwagierka.

Marta Dymińska: Swoich sił za kierownicą postanowiłaś sama spróbować czy to właśnie rodzina Cie namawiała?

Malwina Zuterek: Od około 4 lat, czyli od kiedy zaczęłam startować jako pilot, zawsze powtarzałam mojemu tacie, że ja to kiedyś zrobię- wsiądę za kierownicę rajdówki i zacznę startować. Gdy zdałam egnamin na prawo jazdy odwlekałam to przez jakiś rok, aż w końcu mój tato wziął sprawy w swoje ręce i zapisał mnie na rajd. Tydzień przed zawodami kupiliśmy auto, czyli moją ukochaną "Suzi". Jakoś poszło i toczy się już ponad rok.

Marta Dymińska: Jak wspominasz swoje początki?

Malwina Zuterek: Startuję na odcinkach specjalnych, zamkniętych na czas zawodów odcinkach drogi, ale początki są trudne tylko pod tym względem, że ciągle się uczę i tym samym popełniam też dużo błędów. Jednak z rajdu na rajd zdobywam cenne doświadczenie i za każdym razem uczę się nowych rzeczy. To, że jestem kobietą jest raczej plusem.

Marta Dymińska: Jakie wymogi należy spełnić, aby wystartować w rajdzie?

Malwina Zuterek: Na pewno trzeba mieć samochód A reszta zależy od rajdu. W rundach DLR, czyli Dolnośląskiej Ligii Rajdowej wystarczy auto cywilne i kaski. W rajdach rund ARPZZ i RSPS, w których brałam udział w tamtym sezonie trzeba mieć rajdówkę z klatką bezpieczeństwa, kaski, a od tego roku kombinezony. Zalecany jest również system HANS, który w znacznym stopniu zwiększa nasze bezpieczeństwo podczas ewentualnego wypadku.
Dodatkowo ubezpieczenie auta i załogi, wpisowe, paliwo, koszty eksploatacyjne i ewentualne naprawy. To wszystko niestety kosztuje bardzo dużo. Czasami uda mi się nawiązać współpracę z jakąś firmą lub osobą prywatną w zamian za reklamę na moim aucie, ale to zazwyczaj na jeden start. Ciągle poszukuję kogoś do stałej współpracy.

Marta Dymińska: Stresujesz się przed startem czy wszystko traktujesz raczej jako dobrą zabawę?

Malwina Zuterek: Rajdy to dla mnie ogromna część życia. Nie patrzę na wynik, najważniejsza jest dla mnie dobra zabawa i satysfakcja z samej siebie, ale oczywiście, że się stresuję. Jeśli zawody trwają dwa dni, to przez dwa dni potrafię nie jeść Najgorsze jest oczekiwanie przed oesem na start, minuty dłużą się wtedy niemiłosiernie, a ja się czuję jakbym zaraz miała zemdleć z nadmiaru adrenaliny i stresu.

Marta Dymińska: Zdarza Ci się też brać udział w zawodach zasiadając na fotelu pilota. Wiem, że w miniony weekend startowałaś w Rajdowym Samochodowym Pucharze Sudetów.

Malwina Zuterek: Tak, to prawda. W V Walimskiej Zimówce wystartowałam z Arturem Małyszewiczem, ale był to dla nas rajd pełen przygód. Po pierwszych dwóch zakrętach mieliśmy awarię układu chłodzenia, co wykluczyło nas z walki o dobre miejsce. W zeszłym sezonie razem z moim tatą zostaliśmy drugimi wicemistrzami tej rundy w klasie VI, więc jest to miły akcent mojego pilotowania.

Marta Dymińska: Co uważasz za swoje największe osiągnięcie, a co za porażkę, której wolałabyś nie pamiętać?

Malwina Zuterek: Największym osiągnięciem jest na pewno to, że w ogóle startuję i że jestem najszczęśliwsza na świecie kiedy jestem na rajdzie. Osiągnięciem jest dla mnie również udział w 50. Rajdzie Dolnośląskim, gdzie pilotowałam Piotra Zalewskiego, dzięki uprzejmości Automobilklubu Kłodzkiego. Dużą porażką jest dachowanie w maju podczas Rajdu Zdrojowego w Lądku. Bardzo mały i bardzo głupi błąd sprawił, że mój Swift zrobił dwa fikołki w powietrzu. Było to dla mnie ogromne przeżycie, które gdzieś tam we mnie dalej siedzi.

Marta Dymińska: No zamieniłabyś swoją "Suzi" gdybyś dostała nieograniczony budżet na zakup rajdówki?

Malwina Zuterek: Na nic innego! Podreperowałabym ją, naprawiła usterki i wymieniła stare lub zepsute części i jeździłabym nią dalej, bo jeszcze w żadnym aucie nie czułam się tak dobrze jak w tym.

Marta Dymińska: Czy jest ktoś kogo możesz nazwać swoim rajdowym idolem?

Malwina Zuterek: Michèle Mouton, francuska zawodniczka startująca w rajdach samochodowych. Wicemistrzyni świata z 1982 roku i mistrzyni Republiki Federalnej Niemiec z 1986. W 1974 roku Mouton zadebiutowała w Rajdowych Mistrzostwach Świata.

Marta Dymińska: Jakie masz plany na bieżący rok?

Malwina Zuterek: W sezonie 2017 w rundach DLR będę pilotować Tomka Poznańskiego. Za kierownicą chciałabym pojechać w ARPZZ, ale najpierw muszę naprawić kilka rzeczy w Suzi.

Marta Dymińska: W takim razie życzę Ci sporego budżetu z przeznaczeniem na ukochaną pasję i coraz lepszych wyników. Dziękuję za rozmowę.

Malwina Zuterek: Dziękuję za życzenia, za rozmowę oraz za propozycję wywiadu, bo utrwala to moje wspomnienia i na pewno miło będzie mi się do tego wracało...

 

Wasze komentarze

Ta dziewuszka ślicznie wygląda na tym zdjęciu!
niedziela, 05.02.2017 22:59 autor: ak 47
Jestem z ciebie dumny:-)
niedziela, 05.02.2017 22:03 autor: Adaś R
Nie znam Cie ale ciesze sie ze jest ktos taki...
niedziela, 05.02.2017 17:42 autor: Czrna
Zajebista:):) PoWoDzEnIa Dupooo:)
sobota, 04.02.2017 19:26 autor: Misia
Kochana jestem z ciebie dumny
sobota, 04.02.2017 17:58 autor: A
Super.:):)trzymaj tak dalej powodzenia. Buziaki
sobota, 04.02.2017 17:24 autor: Dominisia
Tak trzymaj. Powodzenia. 3mam kciuki.
sobota, 04.02.2017 10:41 autor: Podpis
piątek, 28.7.2017 11:46
wtorek, 25.4.2017 16:20
niedziela, 10.4.2016 18:04
5
poniedziałek, 14.3.2016 18:54
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
TWIERDZA KŁODZKO
TWIERDZA KŁODZKO
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele