komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

sobota, 22 lipca 2017

Marii, Magdaleny

Nachod w obiektywie kłodzkich fotografików

czwartek, 6.7.2017 10:42 , komentarze: 8 , odsłony: 3425
kategorie artykułu:

Kłodzki rynek stał się od niedawna (28 czerwca br.) miejscem ekspozycji fotografii pierwszej części zdjęć wykonanych podczas nachodzkiego pleneru w ramach projektu "Kłodzko-Nachod partnerstwo idei". Autorami fotografii są: Piotr Bidowaniec, Artur Prottung, Tomasz Pućkowski i Janusz Skrobot. Czwórka fotografów zabiera nas do czeskiego Nachodu, a każdy z nich pokazuje go na swój sposób. 
Piotr Bidowaniec maluje obiektywem aparatu iście bajkowy świat kamieniczek, zaułków i widoków miasta. Jego zdjęcia niby pociągnięte pędzlem farb, kredką kolorów, odrealniając rzeczywistość, tworzą ją baśniowym światem światła, cienia i barw. Autor udowadnia, jak blisko ma się fotografia i malarstwo. Można by rzec - oto Nachod malowany.


Zupełnie inne spojrzenie na miasto ma Artur Prottung. Jego fotografie nie tylko pokazują naturalny urok miasta i jego zabytków. Autor zatrzymuje w kadrze szczegóły mijane mimochodem na co dzień przez przechodniów. Komin fabryki pnący się schodkami ku chmurkom. Fragment kamienicy z latarnią uchwycony przez wystawę sklepu. Budynek z epoki słusznie minionej ozdobiony kamiennymi figurami robotników i kobiety ze snopkiem. Pamiątka socrealizmu.

Nachód widziany obiektywem Tomasza Pućkowskiego to to przede wszystkim architektura. Piękno kamienic zapraszających do wnętrza bramami zdobionymi portalami, łuki zamkowych przejść, podwórce, fontanny. Od panoramy miasta po rynnę zamkową. Te wysublimowane kompozycje zapraszające do odwiedzenia miasta.

Inaczej prezentują się zdjęcia Janusza Skrobota. To przesycone kolorami fotografie architektury. Autor bawi się odbiciami jednego obrazu, zwielokrotniając go a czasem zniekształcając. Takiego Nachodu nie znajdziecie w rzeczywistości, chociaż szybko rozpoznacie na zdjęciach realnie istniejące uliczki, kościół, a i zamek odbijający się w bańce wody. Jego fotografia to swego rodzaju iluzja, która chce, aby widz sprawdził sam, jaka jest prawda.

Wystawę uzupełniają zdjęcia Krzysztofa Oktawca. To rejestracja współpracy w ramach projektu "Kłodzko-Nachod partnerstwo idei".


Jednym zdaniem, warto zobaczyć, co czterech autorów zobaczyło w Nachodzie. Dlaczego? Dlatego że to ciekawa wystawa, a tak naprawdę pierwsza jej cześć. Następna już w końcu lipca br., a będzie i trzecia.

 

Wasze komentarze

wczoraj, 15 godz temu
czwartek, 20.7.2017 15:05
5
czwartek, 20.7.2017 10:55
środa, 19.7.2017 09:52
poniedziałek, 17.7.2017 14:08
4
środa, 12.7.2017 10:00
poniedziałek, 10.7.2017 16:46
1
piątek, 7.7.2017 19:01
1
środa, 5.7.2017 08:51
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Bezpłatna KOLONOSKOPIA